Brzmi jak sztuczka: bierzesz łyk roztworu węglowodanów, płuczesz usta przez pięć sekund i wypluwasz. Nie połykasz nic. A wynik się poprawia.

To jedno z lepiej udokumentowanych zjawisk w żywieniu sportowym i zarazem jedno z najdziwniejszych.

Badanie, które to pokazało

Siedmiu kolarzy i dwie kolarki wytrzymałościowe (VO₂max 63,2 ml/kg/min) wykonali dwie próby polegające na wykonaniu zadanej pracy (914 ± 40 kJ) w jak najkrótszym czasie. Co 12,5% dystansu płukali usta przez 5 sekund 6,4-procentowym roztworem maltodekstryny albo wodą — i za każdym razem wypluwali.

Wyniki:

Co istotne: tętno i odczuwany wysiłek nie różniły się między próbami. Zawodnicy jechali mocniej, nie czując, że pracują ciężej.

Dlaczego to nie może być efekt metaboliczny

Przy 5-sekundowym płukaniu i wypluwaniu nie ma mowy o dostarczeniu paliwa. Autorzy pierwszego badania stwierdzili, że mechanizm wydaje się polegać na zwiększeniu napędu ośrodkowego lub motywacji, a nie na przyczynie metabolicznej.

Późniejsze badanie sprawdziło to bezpośrednio. Ośmiu wytrenowanych kolarzy wykonało próby na 40 km z płukaniem ust co 5 km, przy pomiarach insuliny i glukozy we krwi.

Poprawa wyniosła średnio 1,1% (przedział ufności 0,2–2,0%) i nastąpiła niezależnie od zmian stężenia insuliny.

Innymi słowy: w jamie ustnej są receptory, które rozpoznają obecność węglowodanów i wysyłają sygnał do ośrodkowego układu nerwowego. Mózg dostaje informację o nadchodzącym paliwie i pozwala na większy wysiłek — mimo że paliwo nie dociera.

Kiedy to ma sens

Przy wysiłku dłuższym niż około dwie godziny sprawa się zmienia — tam realnie potrzebujesz węglowodanów w organizmie, a nie tylko sygnału. Płukanie ich nie zastąpi.

Jak to robić

W cytowanych badaniach stosowano roztwór o stężeniu około 6%, płukany przez 5 sekund, powtarzany co 5–8 minut. Maltodekstryna ma tę zaletę, że jest praktycznie bez smaku — efekt nie wynika ze słodyczy, lecz z rozpoznania węglowodanu.

Skala efektu to około 1–3%. Dla amatora to kilkadziesiąt sekund na godzinnym starcie — niewiele, ale za darmo i bez kalorii.

Oba badania objęły niewielkie grupy (9 i 8 osób) wytrenowanych zawodników. U osób mniej wytrenowanych i przy niższej intensywności efekt może być inny.