Jeśli poszukasz danych o nerkach po ultramaratonie, trafisz na liczby nie do pogodzenia. Jedno badanie podaje częstość ostrego uszkodzenia nerek (AKI) na poziomie 63–78%. Inne — od 0% do 12,5%. Trzecie stwierdza, że filtracja kłębuszkowa w ogóle się nie zmienia.
Te prace nie są ze sobą sprzeczne w sposób, w jaki się wydaje. Mierzą co innego.
Skąd biorą się wysokie liczby
Prospektywne badanie obejmujące 128 uczestników sześcioetapowych biegów na 250 km (pustynia Jordanii, Atakama, Gobi) oceniało kreatyninę po etapach 1., 3. i 5. Skumulowana częstość AKI wyniosła 41,4%, a chorobowość w trakcie biegów 63–78%.
Czynniki związane z AKI w tej pracy:
- płeć żeńska (OR 4,64; 95% CI 2,07–10,37),
- mniejsza masa plecaka (OR 0,71),
- większy procentowy spadek masy ciała (OR 0,87).
Zawodnicy z najwolniejszego kwintyla rzadziej rozwijali AKI (OR 0,18) — zgodnie z obserwacją z innych badań, że intensywność ma znaczenie.
Dlaczego kreatynina myli
Tu wchodzi polskie badanie. Zespół z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i AWFiS przebadał 20 amatorów biegnących 100 km po bieżni, pobierając krew i mocz przed biegiem, po każdych 25 km oraz 12 godzin po zakończeniu.
Wyniki są pouczające. Kreatynina, mocznik i kwas moczowy wzrosły po 100 km. Średni wzrost kreatyniny wyniósł 0,21 mg/dl, czyli 24,5%. Pięciu zawodników spełniło kryteria AKI wg AKIN. Szacowana filtracja (eGFR) według wzorów MDRD, CKD-EPI i Cockcrofta-Gaulta istotnie spadła.
Ale kiedy policzono klirens kreatyniny — z pomiarem kreatyniny jednocześnie w surowicy i w moczu, czyli metodą rutynowo najdokładniejszą — okazał się stabilny. Autorzy konkludują, że nie zaobserwowali pogorszenia funkcji nerek w trakcie ultramaratonu i że nie ma dowodów, by długie bieganie było dla nerek szkodliwe.
Różnica wynika z tego, czym jest kreatynina. To produkt przemiany kreatyny w mięśniach. Po 100 km jej wzrost w surowicy może odzwierciedlać rozpad mięśni i odwodnienie, a nie spadek filtracji. Wzory szacujące eGFR zakładają stan stabilny — po ultra ten warunek nie jest spełniony.
Trzecia perspektywa: bez NLPZ i z dobrym nawodnieniem
Francuski zespół przebadał 24 zawodników kończących 120-kilometrowy bieg, u których nie stosowano NLPZ. Zależnie od metody szacowania filtracji częstość AKI wyniosła od 0% do 12,5%. Markery uszkodzenia w moczu (m.in. NGAL) wzrosły, ale bez istotnego spadku filtracji.
Wniosek autorów: brak dowodów, by bieg ultra powodował istotne uszkodzenie nerek u osób właściwie nawodnionych i niestosujących NLPZ. Dodają, że znaczenie wzrostu markerów w moczu — realne uszkodzenie czy adaptacja metaboliczna — pozostaje do wyjaśnienia.
Co dzieje się w trakcie biegu
Badanie przeprowadzone podczas biegu na 156 km z 6000 m przewyższenia mierzyło parametry po każdej z sześciu pętli. Spośród 36 analizowanych zawodników 15 (41,7%) miało w którymś momencie wynik odpowiadający kategorii „ryzyka" wg RIFLE. Po 24 godzinach odpoczynku pozostał jeden taki przypadek.
Dwa praktyczne wnioski z tej pracy: okolice dystansu maratońskiego wydają się momentem największego ryzyka, a ryzyko nerkowe wiązało się z większym prawdopodobieństwem wycofania się z biegu. Autorzy formułują zalecenie wprost — NLPZ przed startem i w trakcie biegu ultra powinny być zabronione, a zaburzeniom nawodnienia należy poświęcić uwagę.
Jak czytać te dane
Zestawiając wszystko:
- Wzrost kreatyniny po ultra jest powszechny — to fakt powtarzalny w badaniach.
- Nie każdy wzrost kreatyniny oznacza uszkodzenie nerek — pomiar klirensu w polskim badaniu pokazał stabilną funkcję mimo spełnienia kryteriów opartych na samej kreatyninie.
- Zmiany w większości cofają się w ciągu doby.
- Dwa czynniki konsekwentnie pogarszają obraz: NLPZ i odwodnienie (mierzone spadkiem masy ciała).
Co z tego wynika dla biegacza
Nie ma podstaw, by ultramaraton uznawać za zajęcie niszczące nerki. Są natomiast podstawy, by nie dokładać do niego dwóch rzeczy, które w każdym z cytowanych badań pogarszały wynik: leków przeciwzapalnych i dużego deficytu płynów.
Kontrola masy ciała przed i po biegu jest tu prostym narzędziem — spadek rzędu kilku procent to sygnał, że strategia nawadniania wymagała korekty. Działa to w obie strony: przyrost masy oznacza przewodnienie i osobne ryzyko.
Jeśli po ultra wykonujesz badania kontrolne, warto wiedzieć, że podwyższona kreatynina w pierwszych dobach nie musi oznaczać uszkodzenia nerek. Interpretację zostaw lekarzowi, ale nie panikuj na widok jednego wyniku — i nie ignoruj go, jeśli utrzymuje się dłużej.