Tabletka przeciwbólowa przed długim startem to praktyka powszechna i rzadko kwestionowana. Autorzy badania opublikowanego w Emergency Medicine Journal podają, że mimo obaw o nerki po niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) sięga nawet 75% ultramaratończyków w trakcie rywalizacji.

Pytanie brzmi: ile to naprawdę kosztuje. Odpowiedź jest mniej jednoznaczna, niż sugerują nagłówki — i właśnie dlatego warto się jej przyjrzeć.

Badanie, które próbowało to rozstrzygnąć

Zespół ze Stanford przeprowadził wieloośrodkowe, randomizowane badanie z podwójnie ślepą próbą i placebo podczas biegów na 80 km na pustyniach Gobi, Atakama, w Ekwadorze i na Sri Lance. Uczestnicy (89 osób) otrzymywali ibuprofen 400 mg co 4 godziny albo placebo. Punktem końcowym było ostre uszkodzenie nerek (AKI) wg kryteriów RIFLE.

Wyniki:

Zwróć uwagę na przedziały ufności. Przechodzą przez wartość neutralną, co oznacza, że wynik nie osiągnął istotności statystycznej. Autorzy formułują to ostrożnie: ibuprofen nie okazał się gorszy od placebo o przyjęty margines, ale liczba potrzebna do zaszkodzenia wynosi 5,5 i przed przyjęciem NLPZ w biegu wytrzymałościowym należy się zastanowić.

To uczciwe postawienie sprawy: sygnał jest wyraźny, ale badanie o tej liczebności nie rozstrzyga go ostatecznie.

Dwa dodatkowe czynniki z tego samego badania

Analiza wykazała jeszcze dwie zależności, o których mówi się rzadziej:

Druga strona: gdy NLPZ nie ma w równaniu

Tu robi się ciekawie. Francuski zespół przebadał 24 zawodników kończących 120-kilometrowy bieg „Infernal Trail", u których nie stosowano NLPZ. W zależności od metody szacowania filtracji kłębuszkowej częstość AKI wyniosła od 0% do 12,5%. Markery uszkodzenia nerek w moczu wzrosły po biegu, ale bez istotnego spadku filtracji.

Autorzy wnioskują, że nie ma dowodów, by bieg ultra powodował istotne uszkodzenie nerek u osób właściwie nawodnionych i niestosujących NLPZ. Dodają uczciwie, że znaczenie wzrostu markerów w moczu — czy to realne uszkodzenie, czy adaptacja metaboliczna — wymaga wyjaśnienia.

Różnica między 44% a 0–12,5% to nie przypadek. To wskazanie, że duża część obserwowanych uszkodzeń nerek w ultra może być związana z lekami i gospodarką wodną, a nie z samym bieganiem.

Co się dzieje w trakcie, a nie tylko przed i po

Większość badań porównuje stan przed startem i po mecie. Francuski zespół zmierzył parametry po każdej z sześciu 26-kilometrowych pętli biegu na 156 km z 6000 m przewyższenia. Spośród 36 analizowanych zawodników 15 (41,7%) miało przynajmniej jeden wynik odpowiadający kategorii „ryzyka" wg RIFLE. Po 24 godzinach odpoczynku pozostał już tylko jeden taki przypadek.

Dwie obserwacje z tej pracy są praktyczne. Po pierwsze, okolice dystansu maratońskiego wydają się momentem największego ryzyka. Po drugie, autorzy znaleźli związek między ryzykiem nerkowym a prawdopodobieństwem wycofania się z biegu — i wprost stwierdzają, że spożywanie NLPZ przed startem lub w trakcie biegu ultra powinno być zabronione, a zaburzeniom nawodnienia należy poświęcić uwagę.

Jeszcze jeden kierunek: hiponatremia

NLPZ pojawiają się też w kontekście hiponatremii wysiłkowej. W retrospektywnej analizie pacjentów z maratonu w San Diego osoby z hiponatremią częściej stosowały NLPZ, były częściej kobietami i miały wolniejsze czasy. Dowód jest obserwacyjny — mówi o współwystępowaniu, nie o przyczynie.

Wnioski praktyczne

Dane nie pozwalają powiedzieć „ibuprofen uszkadza nerki każdemu". Pozwalają powiedzieć coś węższego i bardziej użytecznego:

Jeśli sięgasz po lek przeciwbólowy, żeby przebiec zawody mimo bólu, warto rozważyć, czy problemem jest ból, czy przyczyna bólu. A jeśli decydujesz się mimo wszystko — zadbaj przynajmniej o to, żeby drugi czynnik ryzyka, czyli odwodnienie, nie dołożył się do pierwszego.

To nie jest porada medyczna. Decyzję o lekach podejmij ze swoim lekarzem, zwłaszcza przy chorobach nerek, nadciśnieniu lub przyjmowaniu innych leków.