Piwo po wysiłku bywa przedstawiane jako napój regeneracyjny. Badania dają dwie różne odpowiedzi i warto rozumieć, dlaczego — bo różnica tkwi w ilości.
Badanie pierwsze: pełne uzupełnienie piwem
Jedenastu mężczyzn (24,4 roku) odwodniono wysiłkiem w komorze klimatycznej (31,7°C, 55% wilgotności) do 2,12% ubytku masy ciała. Następnie, w trzech różnych dniach, uzupełniali 100% strat potu jednym z trzech napojów: wodą, piwem 4,6% albo piwem niskoalkoholowym.
Po wypiciu około 1,6 litra w ciągu godziny wyniki wyglądały tak:
- objętość moczu po piwie: 1218 ± 279 ml
- po piwie niskoalkoholowym: 745 ± 313 ml (p = 0,007)
- po wodzie: 774 ± 304 ml (p = 0,043)
Czyli piwo alkoholowe spowodowało wydalenie o blisko pół litra moczu więcej niż woda — z tej samej objętości wypitej.
Do tego doszły efekty, o których mówi się rzadziej. Stężenie alkoholu we krwi sięgnęło 0,857 g/l tuż po uzupełnieniu. Czas reakcji wydłużył się (0,314 s wobec 0,294 s przy piwie niskoalkoholowym, p = 0,009), a wskaźnik równowagi pogorszył się istotnie względem obu pozostałych napojów.
Wniosek autorów: uzupełnianie piwem dało wyższą diurezę, wolniejszy czas reakcji i gorszą kontrolę równowagi.
Badanie drugie: umiarkowana ilość plus woda
Szesnastu aktywnych mężczyzn biegało do godziny przy 60% VO₂max w warunkach 35°C i 60% wilgotności, tracąc około 2,4% masy ciała. Przez dwie godziny po wysiłku pili albo samą wodę mineralną do woli, albo do 660 ml zwykłego piwa, a następnie wodę do woli.
Wynik: spożycie piwa nie wpłynęło negatywnie na żaden mierzony parametr. Bilans płynów i wydalanie moczu nie różniły się między wariantami.
Autorzy podsumowują, że po wysiłku i związanych z nim stratach wody umiarkowane spożycie zwykłego piwa nie ma szkodliwego wpływu na wskaźniki nawodnienia u osób aktywnych.
Gdzie leży różnica
Oba badania są poprawne. Różnią się tym, czego dotyczą:
| Pierwsze | 1,6 l piwa jako jedyny napój uzupełniający | szkodzi |
| Drugie | 660 ml piwa, a potem woda do woli | nie szkodzi |
Granica przebiega między „piwo zamiast wody” a „piwo oprócz wody”. Przy 660 ml dawka alkoholu jest na tyle mała, że efekt moczopędny nie dominuje, a resztę deficytu pokrywa woda.
Warto dodać trzeci punkt odniesienia. W badaniu nad indeksem nawodnienia napojów lager znalazł się wśród napojów, które nie różniły się od wody pod względem retencji płynu — przy objętości jednego litra u osób nawodnionych.
Co z tego wynika
- Piwo nie jest napojem regeneracyjnym — nie ma danych pokazujących przewagę nad wodą, a przy większych ilościach wyraźnie przegrywa.
- Jedno piwo po treningu, popite wodą, nie zniszczy nawodnienia. To wynika z drugiego badania i jest uczciwe do powiedzenia.
- Nie uzupełniaj strat wyłącznie piwem. Przy dawkach rzędu półtora litra efekt moczopędny jest realny.
- Pamiętaj o refleksie i równowadze. Po wysiłku, zwłaszcza przed jazdą, pracą lub kolejną aktywnością, te parametry są istotniejsze niż bilans płynów.
Oba badania objęły wyłącznie młodych mężczyzn, w obu grupy były niewielkie (11 i 16 osób). To nie są podstawy do formułowania zaleceń populacyjnych — raczej do zrozumienia mechanizmu i rzędu wielkości.